„Filmy Reggae”

 

            Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że używanie przeze mnie zwrotu  „filmy reggae” tyczy integralnego połączenia wiodącego aspektu muzyki Roots-Reggae, jak i ich jamajskiego (rzadziej brytyjskiego) pochodzenia i rastafariańskiej inspiracji ideowej. Objęcie powyższego terminem „filmy reggae” ma na celu uproszczenie językowe.

            Obraz filmowy starych, archiwalnych już często produkcji dotyczących „filmów reggae” jest jednym z najlepszych sposobów zapoznawania się z kulturą Rastafari, muzyką roots-reggae i wszystkim tym co na Jamajce powstało, a z kulturą reggae jest związane. Ta „biblioteka” z filmami reggae nie ma charakteru całościowego. Nie wszystkie wyprodukowane materiały filmowe są łatwo dostępne, co smuci, ale daje zainteresowanemu czas do zastanowienia się gdzie tego szukać. Odkrywanie co rusz to innych filmów reggae wzbudza u odbiorcy pragnienie dotarcia do nich i dalszego szukania. Chęć poznania jest duża lecz zdolność pozyskiwania znacznie mniejsza ze względu nieobecności wielu pozycji na rynku. Ale może dobrze, że tak jest! Nie wszystko od razu.

Co więc warto poznać?

            Najciekawszymi filmami dotyczącymi tematyki reggae, Rastafari i Jamajki są produkcje z lat 70. i 80. Tytuły takie jak „Rockers”, „The Harder They Come”, „Smile Orange”, „The Land of Look Behind” czy „Hertland Reggae” i „Sunsplash ‘79” powinien znać każdy komu dźwięki muzyki reggae weszły w krew na dobre. Wyżej wymienione filmy przedstawiają codzienne życie Jamajczyków,  ich zmagania z trudem wynikającym z systemu jaki panował na Jamajce, próbę zaistnienia w środowisku muzycznym, tamtejszą scenę muzyczną i wreszcie wykonawców muzyki reggae. Produkcje wymienione są realizacjami dotyczącymi jamajskiej muzyki reggae. Ich jakość, sposób montażu i realizacji pozostawiają technicznie wiele do życzenia, ale oglądającemu (zainteresowanemu tematyką reggae, Rastafari i Jamajki) dają możliwość poznania realiów panujących na wyspie pod każdym względem: sposobu życia, zachowania, grania muzyki, sposobu cieszenia się muzyką kiedy nie było się z czego innego cieszyć.

            Niektóre „filmy reggae” mają charakter fabularny („Smile Orange”), fabularno-kryminalny („The Harder They Come”), pozostałe to reportaże muzyczne („Sunsplash 79’ ”), inne to festiwale takie jak Reggae Sunsplash (Cool Runnings - 1983), A Reggae Session - Live Fort Charles-Jamaica 1988, koncerty: Bob Marley & The Wailers – Live at Rainbow Theatre - London 1977, paryskie (Burning Spear - Live at Zenith 1988, Israel Vibration 1995), Dennis Brown – Live at Montreux 1979.

            Wśród  „filmów reggae” można wyróżnić te dotyczące muzyki reggae powstałej w Wlk. Brytanii. Są to filmy „Babilon”, „Aquarius”, reportaże muzyczne Steel Pulse-Door Of No Return, UB-40 – The Story of Reggae, Black Roots - Studio Bristol, Sound Busines-1981, koncerty Aswad - Distand Thunder, Steel Pulse -  Studio Central Nothingham itp. Te zapisy filmowe odróżniają się od powstałych na Jamajce. Ich brytyjski charakter nie jest jednak „gorszy”. Jest inny, ale jeśli chodzi o treść również warty poznania. Bardzo dużo mówi o szerszym wymiarze muzyki jamajskiej – o jej afro-karaibskich korzeniach

To co łączy najlepsze produkcje filmowe dotyczące aspektów jamajskich i brytyjskich to czas w jakim powstały. Filmy reggae wyemitowane po roku 90. odróżniają się innym stylem: Better of Dread, Reggae on the River - The Story, Kiddus I (i inni) z cyklu „Inna De Yard”, Third World Cop – pachną jeszcze nowością.

„Filmy reggae”- obraz połączony z muzyką reggae czy to w formie dokumentu, koncertu czy reportażu, dają słuchaczowi znacznie więcej niż pozycje audio. Właśnie połączenie dźwięku i obrazu rozbudza w widzu większe zainteresowanie, poczucie przeniesienia się w rzeczywistość z lat 70., 80., 90. na JA czy do Anglii. Z filmów reggae można czerpać wiedzę i naukę, bo przecież jest to kawał historii zapisany na taśmie video (teraz już na DVD). Dla widza niewtajemniczonego, a chcącego poznawać, filmy reggae będą świetną lekcją osłuchania się z patois, który szczególnie w realizacjach jamajskich jest wszechobecny.

Filmy od zapomnienia chroni Reggaefilms.co.uk, które promuje filmy związane z Jamajką, pomaga dostarczać do publicznej wiadomości informacje o ostatnich jamajskich produkcjach filmowych, poprzez stronę internetową  www.reggaefilms.co.uk.  Archiwum filmowe budowane przez Reggae Films jest jak na razie prywatną kolekcją, aktualizowaną o nowe pozycje. Jamaican Film Academy natomiast filmy te promuje poprzez organizowanie festiwalu filmów reggae: „Reggae Film Festival”. Pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się w 2008 r. Zaprezentowano wówczas filmy lokalnych i międzynarodowych twórców. Pokazane zostały takie filmy jak: „Roots Time”, „Almost Heaven”, „Stepping Razor Red X: Peter Tosh”, „The Legend: Rico Rodriques”, „Countryman” i “CLA$H”. Festiwal filmów w Kingston odwiedziło wielu gości, między innymi jamajski twórca filmowy Carl Bradshaw (www.jamaicafilmacademy.org).

Filmy reggae w Polsce można spotkać podczas organizacji różnego rodzaju imprez reggae. Na „Afrykańskich Przedbiegach”, które poprzedzają festiwal muzyki reggae organizowany w Toruniu „Akryka Reggae Festival”, odbyła się projekcja filmu „The Harder They Come”.  Film „Rockers” można było zobaczyć na organizowanym przez Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu, spotkaniu "Kultura Reggae - Rasta w Polsce". Polska pod względem organizowania spotkań filmowych poświęconych kulturze jamajskiej nie wypada najlepiej. Częściej powinny odbywać się w naszym kraju takie imprezy, bo zainteresowanie muzyką reggae i kulturą Rasta jest bardzo duże. Filmy reggae wyświetlane na dużym ekranie mają miejsce zazwyczaj przy okazji jakiegoś koncertu czy festiwalu, na One Love Sound Fest 2007 czy Ostróda Reggae Festival również odbyły się pokazy filmów dokumentalnych i fabularnych. Przydałby się w naszym kraju festiwal filmów reggae organizowany jako osobne przedsięwzięcie. Prezentacja takich filmów miałaby istotny wpływ na wyobrażenie, postrzeganie i wiedzę na temat kultury Rasta i muzyki reggae, szczególnie jeśli chodzi o ludzi dopiero co wciągających się w tą tematykę, starym wygom dałaby możliwość analizowania i konfrontowania faktów.

 
The Harder They Come

Tylko garść filmów może być słusznie nazwana „klasyką” gatunku, jako te które istotnie wpłynęły na świat. Klasyk Perry Henzell’a z 1972 roku przedstawił muzykę reggae na całym świecie, wypromował kultową postać Jimmiego Cliffa jako gwiazdę.

Produkcja tego jamajskiego reżysera przedstawia życie w getcie. Obrazuje sytuację jaka miała wówczas miejsce z handlem narkotykami, przemocą, mafią, kontrolę nad biznesem muzycznym. Okres jaki przedstawia film to lata, które zapisały się w historii Jamajki jako głęboki kryzys społeczny. Wielu ludzi wówczas przyjeżdżało ze wsi do miasta w poszukiwaniu pracy, mieli jednak oni trudności ze znalezieniem czegokolwiek dla siebie. Brak pieniędzy powodował głód, a to w konsekwencji przyczyniało się do rozwoju przestępczości i patologii.

Główny bohater Ivanhoe "Ivan" Martin (Jimmy Cliff) przeżywa takie perypetie. Życie w mieście staje się dla niego bardziej trudne niż myślał, ale w końcu dostaje szanse  zaistnienia w branży muzycznej... Ścieżka dźwiękowa z filmu ukazała się na albumie „The Harder They Come”, a piosenka o tym samym tytule stała się ikoną filmu. „The Harder They Come” jest znakomitą kolekcją piosenek i świetnym wprowadzeniem w muzykę jamajską lat 70. Oprócz nagrań Jimmiego Cliffa na albumie znalazły się utwory The  Melodians, Scotty’ego, The Maytals, Desmonda Dekkera, The Slickers i innych.

Perry Henzell urodził się na Jamajce w 1936 roku. W wieku 20 lat racował w studiu telewizji BBC, trzy  lata później powrócił na Jamajkę by założyć Vista Productions. W latach 60. stworzył ponad 200 reklam i założył studio filmowe w Kingston. Podczas dekady lat 80. kierował musicalem na temat życia Marcusa Garvey’a. Premiera filmu „The Harder They Come”, którego Henzell był dyrektorem i producentem odbyła się w 1972 na festiwalu filmowym w Wenecji

Zmarł w 2006 roku w wieku 70 lat.

Rockers

Dla wielu ludzi jest to najlepszy film z tych jakie widzieli, dotyczący reggae, Rastafari i Jamajki. Film Teda Bafaloukosa podobny jest tematyką to filmu „The Harder They Come” z tym, że ma bogatszą obsadę muzyków wykonujących reggae min. Leroy "Horsemouth" Wallace, Gregory Isaacs,  Burning Spear, Dillinger, Big Youth, Jacob Miller, Kiddus I, Robbie Shakespeare i wiele innych osób związanych z reggae.

Horsemouth (aka „Movie Star”) mieszka w Kingston ze swoją rodziną. Jest perkusistą w kilku zespołach. Za zarobione pieniądze chce kupić motocykl, żeby zarabiać jeżdżąc po wyspie dystrybuując płyty. Pieniędzy nie ma tyle żeby zapewnić rodzinie jedzenie, ale nie do końca wie jaki ciąg wydarzeń sprowokuje kupując motor...

Film zdecydowanie lepiej obrazuje biznes muzyczny i codzienne życie Jamajczyków niż jego słynny poprzednik. Pokazuje codzienne problemy jakich nasi ulubieńcy doświadczali na co dzień. Theodorus ‘Ted’ Bafaloukos - amerykański twórca filmowy o greckim nazwisku, przyjechał w 1977 roku na Jamajkę razem z producentem Patrick Hulsey’em chcąc stworzyć film dokumentalny o reggae. Bafaloukos dużo czasu spędzał na Jamajce obserwując mechanizmy panujące w handlu muzyką reggae. W początkowe fazie swojego pomysłu przyjął, że realizacja będzie w formie dokumentu, zmienił jednak koncept ze względu na dużą ilość interesujących wątków oraz aktorskie zdolności i bogactwo charakterów „prawdziwków” – muzyków-aktorów naturszczyków. To bogactwo przyczyniło się do tej zmiany w opowieść, przedstawiającą kulturę reggae, z dużą ilością muzyki. Zdjęcia robione były w Montego Bay, Ocho Rios i w Kingston. Film został wyemitowany w 1978 roku.

 

Oprac. dla Reggaebeat: Matty Dread